Wakacje na Maderze

Jest taka portugalska legenda, która opowiada historię stworzenia świata. Bóg codziennie tworzył poszczególne elementy wszechświata, w tym naszą Ziemię z jej przyrodą i mieszkańcami. W niedzielę, po zakończeniu dzieła tworzenia Pan Bóg była tak dumny i zadowolony z rezultatów, że pocałował Ziemię. W miejscu boskiego pocałunku z Oceanu Atlantyckiego wynurzyła się na powierzchnię Madera. Ta wulkaniczna wyspa nazywana jest pływającym ogrodem albo wsypą wiecznej wiosny.

Jeśli naszym wyborem na wyjazd urlopowy będzie Madera – wakacje na wyspie rozpoczniemy od mocnego akcentu. Na wyspę można dostać się z Europy tylko samolotem albo na pokładzie morskich statków pasażerskich. Nie są to jednak statki kursujące jak promy, ale statki wycieczkowe, którymi turyści opływają Maderę, Azory, Wyspy Kanaryjskie. Brak regularnych połączeń morskich sprawia, że transport lotniczych to właściwie jedyna opcja dla większości przybywających na wyspę. Połączeń z Lizbony, Porto i innych portugalskich miast jest najwięcej, ale inne lotniska europejskie, w tej liczbie polskie, również mają loty na Maderę. I tu właśnie zaczyna się nasza wielka przygoda. Port lotniczy na Maderze zaliczany jest do najbardziej niebezpiecznych lotnisk na świecie. Jeszcze do niedawna zdarzały się tam często tragiczne wypadki. Zbyt krótki pas startowy sprawiał, że samoloty albo spadały do oceanu, albo rozbijały się o skały. Kilka lat temu pasy startowe przedłużono dzięki wbiciu w dno oceanu prawie dwustu potężnych betonowych filarów, na których umieszczono pasy. Dzięki temu na Maderze mogą lądować nawet największe maszyny. Jest jednak wciąż inne zagrożenie – nad Maderą wieją silne wiatry krzyżowe. Żeby tam bezpiecznie lądować, piloci muszą ukończyć specjalne kursy i zdobyć certyfikaty uprawniające do lotów na to właśnie lotnisko. Na marginesie- od roku 2018 port lotniczy w Funchal nosi imię najsłynniejszego obywatela Madery – Christiano Ronaldo.
Obserwowanie lotniska jest jednym z punktów podróży po południowo-wschodniej części wyspy. Trzeba przyznać, że nawet najbardziej odważni i odporni na stres z lękiem obserwują ewolucje powietrzne samolotów podchodzących do lądowania na Maderze.

Wakacje na Maderze można planować o każdej porze roku. Najniższe temperatury są zimą – w styczniu i w lutym temperatura w dzień to średnio 19 stopni. Woda w oceanie ma wówczas 18 stopni. Latem nigdy nie ma zabójczych upałów – w najcieplejszych miesiącach lipcu i sierpniu średnia temperatura w dzień to 26 stopni. Woda latem ma 20-22 stopnie ciepła. Na Maderze cały rok jest piękna zieleń i kwitną kwiaty. Wielkość tych roślin, kolory i zapach są nieziemskie – to faktycznie ogród na środku oceanu.
Jeśli chodzi o rośliny uprawne, to Madera jest rajem dla ogrodników. Uprawom sprzyjają bardzo żyzne wulkaniczne gleby oraz łagodny klimat – zbiory popularnych roślin takich jak zboża, kukurydza, ziemniaki czy truskawki odbywają się cztery razy w roku. Na Maderze uprawia się banany. Są inne niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni – mniejsze, słodkie, mocno zakrzywione. Według wytycznych Brukseli nie powinny być w ogóle sprzedawane w Europie pod nazwą banany. Maderczycy nic sobie z wytycznych Brukseli nie robią i dalej hodują te niezwykłe owoce. A pieczony banan w towarzystwie espady, czyli pałasza atlantyckiego jest największym przysmakiem serwowanym na wyspie. Pałasz to ryba, która przypomina nieco węgorza – dorasta do około 1,5 m, nie ma łusek, jest czarna, ma okropne zęby i straszne oczy. Żyje na dużej głębokości – nawet poniżej 1500 m. Mówi się, że nikt nie wyciąga żywych pałaszy na powierzchnię, bo zabija je choroba kesonowa. Brzydotę ryby wynagradza nam jej smak – to chyba najsmaczniejsza ryba atlantycka, a może w ogóle najsmaczniejsza ryba świata.
Do dań kuchni Madery dołączane są często sosy czy inne dodatki do przygotowani których użyto marakui. Marakuje na Maderze rosną w stanie dzikim, tylko niektóre gatunki są uzyskane genetycznie i hodowane są w sadach czy przydomowych ogródkach. Marakui jest ponad dwadzieścia gatunków. Jest dodatkiem do dań rybnych, ale również bazą do deserów, jogurtów, napojów chłodzących i alkoholowych.

Wakacje na Maderze warto rozpocząć od zwiedzania Funchal – stolicy. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na znaczenie nazw. W języku portugalskim Madera (Madeira) to drewno, a Funchal to nazwa rośliny fenkuł (koper włoski).
Funchal leży na południowym wschodzie wyspy, jest wielki portem towarowym i pasażerskim. W stolicy można zwiedzać wiele ciekawych miejsc. Turyści chętnie przechadzają się bulwarami wzdłuż wybrzeża -od portu w Funchal można odbyć długi spacer aż do małej miejscowości Camara de Lobos, którą rozsławił przebywający tam często Winston Churchill. Camara do Lobos leży u stóp największej atrakcji przyrodniczej Madery – klifu Cabo Girao, który ma prawie 600 metrów wysokości. Na tej wysokości umieszczony jest taras widokowy ze szklaną podłogą. Osoby cierpiące z powodu lęku wysokości niech sobie raczej darują wejście na taras – to przeżycie jedyne w swoim rodzaju.

W centrum Funchal podróżni chętnie odwiedzają ulicę Santa Maria. Ta niewielka, wąska uliczka w starej części stolicy jest niezwykła ze względu na drzwi – wszystkie bramy i drzwi wejściowe do domów są dziełami sztuki malarskiej. Przy Santa Maria mieści się mnóstwo punktów gastronomicznych z tradycyjną kuchnią Madery.

Niedaleko ulicy Santa Maria jest stacja nowoczesnej kolejki linowej, którą można wjechać na Monte. Monte to najwyższy szczyt w stolicy i jednocześnie dzielnica miasta. Tu znajduje się również najważniejsze miejsce kultu Maryjnego na wyspie – kościół Nossa Senhora jest dla mieszkańców wyspy tym, czym dla Polaków jest Częstochowa. Jeśli będziemy w Funchal 15 sierpnia, warto wjechać na Monte i wziąć udział w odpuście.
Spod kościoła można zjechać w dół miasta kolejką, ale lepiej wybrać tradycyjny, jedyny na świecie sposób zjazdu na saniach. Te niezwykłe pojazdy na drewnianych płozach z zawrotną prędkością mkną w dół, ku uciesze turystów i zadowoleniu obsługujących sanie przewoźników ubranych w tradycyjne ludowe stroje Madery.
Zwiedzanie innych części wyspy trzeba podzielić na kila etapów. Jadąc w głąb wyspy zawsze warto zabrać ze sobą ciepłą odzież i czapkę – w górach jest zimno o każdej porze roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *